the Secret Wedding



Dzisiaj mialem przyjemnosc brac udzial w Secret Wedding jednej z wazniejszych osob dla mnie w Londynie.
Mam na mysli Agnieszke Krasnolucka.
Poznalismy sie jakies 3 lata temu kiedy zadzwonila do mnie i zapytala czy bym nie zrobil dla niej kilku zdjec do portalu internetowego...i zrobilem.
Tak sie zaprzyjaznilismy.

Podczas swiat Agnieszka z Peterem wreczyla mi koperte z zaproszeniem na slub z przepiekna dedykacja i zapytaniem czy bym sie nie zgodzil byc ich nadwornym fotografem.Jak moglem sie nie zgodzic?

Suma sumarum zlapalem bukiet kwiatow ktory Agnieszka zucila za siebie.
Co za tym idzie,wiezyc w polskie przepowiednie to ja bede nastepny w kolejce:-).

Kto jednak inny mial zlapac bukiet jak bylem jedynym gosciem na slubie poza swiadkami.
Swiadkowie to malzenstwo z 30 letnim starzem wiec udzialu w zabawie nie brali.

Nic tylko teraz szukac zony.

1 komentarze:

jan rockar pisze...

aaaahaahhhahaha!!!!
that means, youre the next to go...
hope I'm invited for the wedding... :)